Lipiec grzeje, siąpi, leje

Kocham deszcz. Pewnie dlatego, że na naszych terenach zawsze był życiodajny i nigdy nie stanowił zagrożenia – okoliczne lasy i łąki chłonęły każde jego ilości i łaknęły jak kania dżdżu.

liść z kroplami wody czytaj dalej