Grudzień jak w kalejdoskopie

Początek grudnia był mglisty i typowo jesienny.

Puszcza Knyszyńska, mgły

Grzybnie radośnie zasysały wilgoć i pojawiały się takie cudeńka:

Pieniążniczka szyszkowa

Pieniążniczka szyszkowa

Boczniaczek pomarańczowożółty

Boczniaczek pomarańczowożółty

Próchnilec gałęzisty

Próchnilec gałęzisty

Na obrzeżach lasów zaczęły fletowo pobrzmiewać stadka gili, a barwne brzuszki samczyków ożywiały jesienne szarości.

gile

Ich białe plamy jaśniały w ciemnych skupiskach drzew.

gile

I znowu, podobnie jak w poprzednich latach, widziałam je na łodygach bylicy pospolitej, porastającej pobocza linii oddziałowych – z upodobaniem zajadały jej nasiana.

gile

gile na bylicy

Odkryłam mało znaną słabość ptasich koneserów :))) Drobiazg, a sprawia olbrzymią przyjemność, jak zresztą odkrywanie każdej tajemnicy przyrody.

A grubodzioby obsiadały przydrożne lipy z wiszącymi smakowitymi orzeszkami.

grubodziób na lipie

Na leśnej drodze leżał cytrynek o intensywnym kolorze. Do południa przygrzewało słońce i motyl zapewne się obudził i wyszedł ze swojej kryjówki wśród liści.

cytrynek w grudniu

Nie poruszał się, ale haczykowatymi pazurkami silnie trzymał się liścia i nie spadał, gdy go przenosiłam w bardziej ustronne miejsce.

cytrynek w grudniu

cytrynek w grudniu

Dałam mu nieco osłony z liści.

Przez drogę przemykają mi czasami panie jeleniowe.

Idę i słyszę leciutkie kroki. Staję. Łanie, ze swoim idealnym słuchem,  z pewnością słyszały mnie o wiele wcześniej, a mimo to decydują się na błyskawiczny „przelot” przez drogę. Sądzę, że opatrzyły się ze mną i nie chce im się czekać 🙂

A oto i one, na granicy możliwości mojego aparatu.

Jelenie

Jelenie

Jelenie

Jelenie

Jest i jelonek 🙂

Jelenie

Wkrótce księżyc, jak latarnia, oświetlił las.

księżyc nad lasem

Siąpiące deszcze powolutku nawilżały podłoże. Słońce wytyczało własne ścieżki i malowało grabowe liście uparcie trzymające się gałęzi.

Puszcza Knyszyńska

Puszcza Knyszyńska

Mchy nabierały kolorów.

Puszcza Knyszyńska

I znowu pojawiły się mgły.

Puszcza Knyszyńska

Puszcza Knyszyńska

I wreszcie spadł śnieg! Wróciła normalność.

Puszcza Knyszyńska zimą

Puszcza Knyszyńska zimą

I oby ten Nowy Rok był normalny – spokojny, pełen życzliwości wobec siebie nawzajem i otaczającej nas przyrody. Tego Państwu i sobie życzę.

 

 

4 komentarze - Grudzień jak w kalejdoskopie

  1. Jerzy pisze:

    Jestem pod wrażeniem pięknych zdjęć i oczywiście interesujących opisów.Pozdrowienia.

    1. Halina pisze:

      Bardzo dziękuję i także pozdrawiam 🙂

  2. Debra pisze:

    Kolor, światło, tajemnice lasu, ileż pięknych chwil za Tobą!
    Można Ci tylko zazdrościć tych doznań.
    Pięknego Nowego 2026!
    Dziękuję za naszą znajomość❤️

    1. Halina pisze:

      Las zawsze dawał mi siłę. To chyba jakieś wyjątkowo silne atawistyczne geny 😉
      Dziękuję Krysiu za zrozumienie, a radość ze znajomości jest naprawdę obopólna!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *