Przedwiosenny rytm
W lesie słychać nietypowe dźwięki, jakby coś pękało, zsuwało się i z hukiem spadało – to objuczone korony drzew uwalniają się ze śniegu.
Widok jest radosny i fascynujący!
A jeszcze niedawno dzięcioł duży z trudem znajdował nieoblodzone konary.
Dzieła zniszczenia dokonują – coraz bardziej nabierające mocy – promienie słoneczne.
I to one pukają do uśpionych roślin, że czas się budzić.
Pierwsze odpowiadają kwiatostany męskie wierzby iwy, wśród których, jak miniaturka słońca, usadowiła się bogatka.
Brzozy i olsze czarne nie są takie łatwowierne – czekają na pogodową stabilizację.
Kotki leszczynowe zażółcają się i lada dzień nastąpi pyłkowa eksplozja.
Na niebie pojawiają się ptasie esy-floresy – wracają migranci.
Łabędzie krzykliwe
Słychać trąbienie żurawi i gęganie gęsi.
Na rozmarzających wodach pojawia się dawno niewidziany osobnik – może pustki w spiżarni pobudziły go do przedwiosennej aktywności?
Bóbr
Gdy błysnęło słońce zajaśniała jakoś nieziemsko para łabędzi niemych.
Wieczorne promienie pięknie malowały śródleśne rozlewiska…
…i karkołomne leśne drogi.
A krążący nad leśną polaną myszołów widział, że przyroda nieodwracalnie wkracza w przedwiosenny rytm.
4 komentarze - Przedwiosenny rytm
Komentarze zostały wyłączone.



















Zachwycające zdjęcia Halinko 🙂
Pięknie uchwyciłaś przedwiośnie w lesie 🙂
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!
Bardzo mi miło i dziękuję 🙂
Życzę dobrych i pełnych pięknych przeżyć przedwiosennych dni!
Aż się przestraszyłam, że i moje bobry się obudziły 😉
U mnie na razie tylko koziołek buszuje. Olsze śpią, bo noce lodowate. Nawet staw nadal zamarznięty.
U Ciebie każda pora roku piękna!
A przecież to w gruncie rzeczy najbrzydsza pora roku ;-))))
Nasz zalew także w większości jest zamarznięty, ale niektóre zatoczki są już bez lodu.
Zwierzaki lubią do Ciebie zaglądać 🙂
U mnie to często słońce maluje 😉
Ja chyba lubię wszystkie pory roku – ogólnie to każda ma plusy i minusy.