Wrześniowe rozbłyski
Późnopopołudniowe słońce toruje drogę w grądowym lesie. Gdzieś przede mną rozlega się stukot dzięcioła. Z przyzwyczajenia próbuję go zlokalizować. Jest! Kieruję na niego obiektyw aparatu i ogromna niespodzianka! Widzę bardzo rzadkiego, ciemnego ptaka, bez śladu czerwieni 🙂
Dzięcioł trójpalczasty
Po dnie lasu przemieszcza się sójka, co i rusz rozglądając się na boki. Może ukrywała, w mchu i różnych jamkach, żołędzie?
Zauważywszy mnie ptak przelatuje na pobliskie drzewo i głośno wyraża swoje oburzenie – jak śmiem mu przeszkadzać 😉
Wśród świerkowych gałęzi uwija się sikora czubatka.
Promienie słońca oświetlają budkę szczelinową dla nietoperzy. Ssaki te zapewne jeszcze nocami intensywnie żerują, aby zgromadzić warstwę tłuszczu, ale wkrótce zapadną w sen zimowy. Mamy za sobą pierwsze nocne przymrozki, dni robią się coraz krótsze, lata o wiele mniej owadów.
Obok mnie, na olszy, przycupnęła modraszka.
Ptaki siadają na wierzchołkach drzew i chłoną słoneczne ciepło.
Grubodziób
Zięba
Migają ptasie sylwetki – w gałęziach drzew …
Trznadel
Sikora modra, modraszka
… i na dnie dnie lasu, gdzie akurat zleciała żerować kolejna sikora (uboga?, czarnogłówka?).
Na płocie otaczającym leśną uprawę zalśnił pomarańczowy „śliniaczek”.
Rudzik
Takie to wrześniowe rozbłyski 🙂
Do których dołączają tłumnie pajęczyny …
… oraz rude plamy zachodzącego słońca.
Las jest cichy. Niekiedy, jak duch, zleci na gałąź krogulec – spojrzy na mnie, zastygłą wpół ruchu i już go nie ma. Czasami zaskrzeczy sójka, zaszczebioczą sikory, odezwą się dwa kłótliwe dzięcioły duże, zajęczy lub fletowo zaśpiewa dzięciol czarny, zaszczeka jakby zachrypniętym głosem obudzona sarna.
Las jest piękny o każdej porze dnia i roku.
10 komentarze - Wrześniowe rozbłyski
Komentarze zostały wyłączone.


















GRATULUJE REFLEKSU I PIĘKNYCH ZDJĘĆ. ZAWSZE CIESZĘ SIĘ Z KOLEJNYCH WPISÓW.JESTEM STAŁYM WIELBICIELEM BLOGU.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam 🙂
Piękne obserwacje i zdjęcia Halinko.
Gratuluję dzięcioła trójpalczastego.
Zgadzam się z Tobą: Las jest piękny o każdej porze roku 🙂
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!
Czasami udaje mi się wypatrzeć jakieś niecodzienne cudeńko – to taki bonus, żebym nie zrezygnowała z leśnych wędrówek 😉
Bardzo dziękuję i dużo dobrego 🙂
Gdzie się podziewasz?
Mam nadzieję, że zdrowie i chęć do życia jak zawsze!
Dzięcioł cudo.
Jestem 🙂 Czasami czuję lekkie wypalenie, ale potem wszystko wraca do normy.
Dziękuję Krysiu i pozdrawiam 🙂
Znam to uczucie aż za dobrze 🙁
Ale wiem też ile radości daje to, co naprawdę lubimy.
Mnie Borków trzymał do pionu w tych najgorszych momentach.
Wiesz jak było.
To prawda – gdy na moim serwerze były dokonywane aktualizacje i na jeden wieczór mój blog zniknął z pola widzenia, to naprawdę było mi żal, że coś może pójść nie tak. I wtedy sobie się uświadamia, co ile jest warte 🙂
Doskonała obserwacja – szczególnie że Twój blog to nie tylko Twój blog 😉 On należy raczej do przyrody, bo dzięki Tobie jest tam zapisana ogromna wiedza o niej.
Oj Krysiu, bardzo dziękuję za to piękne wsparcie! Będę tutaj zaglądała w chwilach kolejnych zwątpień, które, niestety, do każdego z nas wracają.