Z zadartą głową
Zrudziały wrześniowe łąki i na ostatnim, późnoletnim pokosie rudy myśliwy łatwiej odszukuje się kryjówki gryzoni.
Na miedze wychodzą sarny, aby poskubać smakowite, tylko tam rosnące, rośliny.
Śródleśne pola i łąki pokryły się ciepłymi kolorami.
Zaczęła dziać się magia.
A niebo stało się stało się areną niezwykłych spektakli.
„Wśród ptaków wielkie poruszenie,
ci odlatują, ci zostają…”
Trudno nie chodzić z zadartą głową 🙂
Szpaki
Kruk
Żurawie
Między drzewami zanurkował krogulec.
Nad głowami zagęgały przelatujące gęsi.
Znad rzeki poderwały się kaczki.
Nieco dalej startowała z wody krzyżówka.
A przy ziemi nieliczne już motyle korzystają z dojrzałych, fermentujących owoców.
Rusałka ceik
Rusałka żałobnik
Rusałka admirał
Admirały, podobnie jak i ceiki, uwielbiają sok z owoców czeremchy amerykańskiej. Pestkowcami tymi objadają się szpaki, kosy, kwiczoły. Stanowią one bardzo cenny zastrzyk energii i dla jesiennych wędrowców, i dla tych organizmów, które zimują na miejscu. Te słodko-kwaśne i nieco cierpkie owoce, z dużą pestką w środku, znakomicie gaszą pragnienie – polecam!
A w lesie taka oto niespodzianka – zakwitł i zajaśniał w wieczornym zmroku zawilec gajowy! Jakiś wyjątkowo niecierpliwy osobnik, który nie chciał czekać do wiosny 😉
Leśne runo zaczyna płonąc kolorami.
Konwalia majowa
Podobnie dzieje się w warstwie krzewów.
Wiciokrzew pospolity, suchodrzew pospolity, wiciokrzew suchodrzew
Kalina koralowa
Jeżyna
Głóg jednoszyjkowy
Trzmielina europejska
Kruszyna pospolita
W bagiennym lesie dojrzewa smakowita żurawina.
A jesienny krajobraz przyjmuje barwy tak lubiane przez Isaaka Lewitana.
I jak tu nie kochać jesieni?



























