W czerwcowym ciepełku
Śpiewa wilga – krótkie fletowe pogwizdywania, monotonnie powtarza swoje „cilp, cilp” pierwiosnek, odzywają się muchołówki i pokrzewki. Słyszę dźwięczną zwrotkę zięby.
Śpiewa wilga – krótkie fletowe pogwizdywania, monotonnie powtarza swoje „cilp, cilp” pierwiosnek, odzywają się muchołówki i pokrzewki. Słyszę dźwięczną zwrotkę zięby.
Zwinna zwinka błyskawicznie skryła się wśród zalanych słońcem traw. U podstawy miedzy oddzielającej dwa ugory. Graniczącej z lasem na wzgórzu.
A ja czekałam. I po kilku minutach znowu się pojawiła 🙂