Skryte w zieleni
Majowa zieleń ciemnieje, ale nadal jest intensywnie soczysta. Umajony las jest pełen wiosennej mocy.
Majowa zieleń ciemnieje, ale nadal jest intensywnie soczysta. Umajony las jest pełen wiosennej mocy.
W grądowym rezerwacie Jesionowe Góry trwa feeria barw – radosny triumf obudzonych wiosennych efemeryd.
Najbardziej spragnione wiosny są zawsze sikory bogatki. Są jak nakręcone, wszędzie ich pełno. I ze wszystkich stron słychać kaskady ich radosnych dźwięków.
W lesie słychać nietypowe dźwięki, jakby coś pękało, zsuwało się i z hukiem spadało – to objuczone korony drzew uwalniają się ze śniegu.
Kończący się sierpień kojarzy mi się z nieustannym buszowaniem wiewiórek w leszczynach 🙂
Promienie słoneczne przenikają przez bezlistne korony grabów, klonów, dębów i zalewają dno lasu. Wiatr dmucha, a pnie i gałęzie odpowiadają skrzypieniami, zgrzytami, zawodzeniami. Jest wietrzne i ciepłe późne popołudnie. I wszędzie krążą wybudzone motyle. Na pień grabu zlatuje rusałka ceik i chłonie ciepło w słonecznej plamie.
Siąpi mgła, a mój wzrok przyciągają soczyste i żarzące się owoce.
Jak można, od czasu do czasu, nie posmakować tych kwaśnych jagód? Toż to taki rarytas! Szłam, podziwiałam, objadałam się 🙂 czytaj dalej
Pnie drzew są rozświetlone późnopopołudniowym słońcem. Jest ono już bardziej wielkoduszne i tak straszliwie nie pali. Słoneczne plamy wędrują po ścianie lasu.
Fletowo, z pokrakiwaniem od czasu do czasu i innymi dziwnymi dźwiękami, odzywa się do siebie rodzina wilg. Głosy niosą się się z wierzchołków wysokich drzew na pograniczu bagna i boru. W obiektywie widzę pięknego ojca rodziny z jakimś owadzim daniem w dziobie. Podświetlonego wieczornym słońcem.
Rzeka Sokołda lśni w czerwcowym słońcu leniwie tocząc wody przez kolejne łąki.