Małolaty z szansą

Czternastego stycznia

Po kilku dniach, wilgotnych od kapiącego deszczu, przypomniało  się słońce. I klonowa niecka odzyskała kolory 🙂

klon jesionolistny czytaj dalej

Zadziorny rywal

Drugiego stycznia

Przemieszczam się zarastającą borową drogą. Sennym i pochmurnym popołudniem. I nagle taki widok! Dąb atakujący sosnę! Zadziorny rywal solidnie przyłożył gałęziami gatunkowi rosnącemu obok – porobił zauważalne rany. A przecież mógł skierować konar tylko ździebko w bok; i nie byłoby starcia! Jak na razie nie widać dalszych efektów jego działania, ale zarodniki pasożytniczych grzybów mogły już wniknąć do wnętrza sosnowego pnia i rozpocząć dzieło zniszczenia.

Sosna zwyczajna i dąb szypułkowy

Konkurencja międzygatunkowa u drzew czytaj dalej

Klonowa niecka

Znajduję się w łagodnym obniżeniu terenowym porośniętym klonami jesionolistnymi. Klonowa niecka jest obecnie prawie pozbawiona warstwy runa. Lecz i tak przypomina dżunglę. Leżące lub pochylone pnie, często z białoniebieskimi odrostami i kożuchami mchu, wyglądają egzotycznie oraz barwnie, ale i utrudniają poruszanie się.

Chcę zatrzymać się w tym miejscu i jego otoczeniu na dłużej; rejestrować zmiany zachodzące w kolejnych tygodniach i miesiącach, aż do końca roku.

Pierwszego stycznia

Klon jesionolistny

klon jesionolistny czytaj dalej

Zielone niebo

Zielone niebo nad kawałkiem Puszczy. I co i rusz jakiś oryginał zmierzający jeszcze wyżej. Lubiący patrzeć z góry 😉

Czasami o artystycznej sylwetce. Z malowniczymi guzami zakrywającymi sęki.

Jesion wyniosły

Jesion wyniosły czytaj dalej

Uciekinierka z ogródka

Uciekinierka z ogródka rozgościła się na skraju sosnowego lasku. Swoją jaskrawą barwą przyciągała wzrok z daleka. W pierwszej chwili myślałam, że to goździk, ale ona tylko należy do  goździkowatych 🙂 Lubi słońce i dobrze znosi ubogie, suche gleby.

Firletka kwiecista

Firletka kwiecista czytaj dalej

Leśne zadziwienia

Leśne zadziwienie to coś, co przyśpiesza tętno, daje zastrzyk adrenaliny i radości na cały dzień. Jednocześnie podsyca wiarę, że przyroda ma moc. I że wystarczy nieco mniejsza ludzka presja, a będzie się odradzać.

I zobaczyłam takie misterne cudeńko! Rzadkie i chronione. W borze mieszanym. Na szlaku, którym często się przemieszczam. I pamiętam, co i gdzie rośnie. A jej dotąd nie było. Ale właśnie jest 🙂

Lilia złotogłów

Lilia złotogłów czytaj dalej

Mazurski las

Mazurski las zachwycił mnie bogactwem gatunkowym drzew liściastych. A zwłaszcza imponującymi dębami.

Dąb szypułkowy

Dąb szypułkowy czytaj dalej