Las zaskakuje
Nieznane leśne drogi zawsze kuszą i czasami sprawiają niespodzianki. Tak było i tym razem – nieoczekiwanie, z zasłoniętego pobocza, wyskoczyły trzy Gracje
Nieznane leśne drogi zawsze kuszą i czasami sprawiają niespodzianki. Tak było i tym razem – nieoczekiwanie, z zasłoniętego pobocza, wyskoczyły trzy Gracje
Para kruków co jakiś czas pojawiała się w polu widzenia – odprowadzałam je wzrokiem i wreszcie udało mi się zlokalizować kępę drzew na której przysiadły. Czy „wyłuskam” je z zieleni? No i są :)))
Było dobrze po 16. Przystanęłam na leśnej drodze, żeby posłuchać cichutkiego świergotu ptaków oraz werbli dzięciołów, …
Wchodzę do lasu i w pierwszej chwili nigdy nie wiem, dokąd mnie nogi poniosą. Oglądam przewijające się w głowie obrazy i czekam, który mnie skusi.
Listopad wreszcie uwolnił liście – liść opadł, i to niejeden
Nieruchoma sylwetka tkwiła, jak dekoracja, wśród martwych pni w bobrowym stawie. Przez pięć minut obserwacji były wyłącznie minimalne ruchy głową. Pierwsza myśl – gęś? I błysk – przecież to wyrośnięte „brzydkie kaczątko”!
Pnie drzew są rozświetlone późnopopołudniowym słońcem. Jest ono już bardziej wielkoduszne i tak straszliwie nie pali. Słoneczne plamy wędrują po ścianie lasu.
Rzeka Sokołda lśni w czerwcowym słońcu leniwie tocząc wody przez kolejne łąki.
Bagienny las przesycony jest zapachem kwitnącego bagna. A z jego liści i łodyg cały czas podrywają się jakieś zwiewne i niesamowicie urodziwe istotki
Las nadal jest rozśpiewany, a głos zięby jest jednym z najczęstszych.