Przedwiosenny rytm
W lesie słychać nietypowe dźwięki, jakby coś pękało, zsuwało się i z hukiem spadało – to objuczone korony drzew uwalniają się ze śniegu.
W lesie słychać nietypowe dźwięki, jakby coś pękało, zsuwało się i z hukiem spadało – to objuczone korony drzew uwalniają się ze śniegu.
Pierwsza dekada stycznia sprawiła ogromną niespodziankę – spadł śnieg!
Początek grudnia był mglisty i typowo jesienny.
Smutny zazwyczaj listopad zaczął się od świetlistego babiego lata.
Las sypie złotem na potęgę 😉
Późnopopołudniowe słońce toruje drogę w grądowym lesie. Gdzieś przede mną rozlega się stukot dzięcioła. Z przyzwyczajenia próbuję go zlokalizować. Jest! Kieruję na niego obiektyw aparatu i ogromna niespodzianka! Widzę bardzo rzadkiego, ciemnego ptaka, bez śladu czerwieni 🙂
Niedawne opady oraz ciepłe noce przyspieszyły wzrost roślin. Zaczął się ruch wśród leśnych motyli. Pełno ich na odświeżonych liściach …
Para kruków co jakiś czas pojawiała się w polu widzenia – odprowadzałam je wzrokiem i wreszcie udało mi się zlokalizować kępę drzew na której przysiadły. Czy „wyłuskam” je z zieleni? No i są :)))
Siąpi mgła, a mój wzrok przyciągają soczyste i żarzące się owoce.
Jak można, od czasu do czasu, nie posmakować tych kwaśnych jagód? Toż to taki rarytas! Szłam, podziwiałam, objadałam się 🙂 czytaj dalej
Listopad wreszcie uwolnił liście – liść opadł, i to niejeden 🙂