Mój przyjaciel pies

Mój przyjaciel pies ma nieco lisi pyszczek i wykonuje lisopodobne skoki. Nazywa się więc Fox.

pies

Nie gdera, nie narzeka i w każdą pogodę jest chętny do spacerów.

pies

pies

pies

Był psem bezdomnym i dlatego na każdy objaw zainteresowania jego osobą reaguje z entuzjazmem.

pies

Jest wnikliwym obserwatorem przyrody 🙂

pies

pies

Fotografować cokolwiek przyziemnego, w jego towarzystwie, jest jednak trudno. Każdy mój wybór uznaje za wybitnie ciekawy i musi go obadać nosem.

pies

Akceptuje naszego kota Felka …

kot i pies

… i na tym jego kocia tolerancja się kończy. Miejsce innych kotów, zwłaszcza leśnych włóczęgów, jest wyłącznie na drzewie 😉

kot na drzewie

kot na drzewie

Zawsze intrygują go wiewiórki. Chyba trudno mu zrozumieć, że czworonogi mogą biegać po drzewach i szybować w powietrzu.

Wiewiórka pospolita

wiewiórka pospolita

Tym razem wypatrzył kunę i oczywiście poinformował mnie o tym 🙂 Zwierzę, słysząc krzykacza, przeniosło się nieco wyżej i …

Kuna leśna

kuna leśna

… zaczęło obserwować psa. Może takiego stworzenia nigdy nie widziało?

kuna leśna

Po kilkunastu sekundach kuna zaspokoiła ciekawość i ruszyła w głąb lasu.

kuna leśna

Pierwsze spotkanie z kuną miało miejsce na początku kwietnia, kolejne – pod koniec sierpnia, na tym samym terytorium. W takim listowiu tylko Fox mógł ją wypatrzeć.

kuna leśna

kuna leśna

Fox ma postępującą, na szczęście powoli, zaćmę. Rzadziej już wypatruje mi zwierzaki w gęstych koronach drzew. Nadal jednak bardzo się cieszy z terenowych wypraw.

 

8 komentarze - Mój przyjaciel pies

  1. Anna Głowacka napisał(a):

    Piękne zdjęcia . Nareszcie poznałam zwierzaki . Ciekawie Wam razem . Macie ciekawe spotkania ze zwierzętami urozmaicone o wzajemne relacje . Pozdrawiam ciepło 🌝 . Pięknych spacerów i spotkań ze zwierzętami 3 stopnia:)

    1. Halina napisał(a):

      Dziękuję 🙂 Możesz Aniu do nas dołączyć. Wybór terminu zależy od Ciebie.

  2. Magda napisał(a):

    uśmiałam się czytając ten wpis 🙂 to przyklejające się do wszystkich stworzenie okazało się dobrym towarzyszem wypraw, aczkolwiek gdy się znudzi potrafi wrócić przedwcześnie do domu:P

    1. Halina napisał(a):

      Nikt nie jest bez wad i każdy ma czasami gorszy dzień 🙂

  3. Maciej napisał(a):

    To całkiem jak moja Aura.
    Też lisopodobna (zwłaszcza zimą),też była bezdomna, też maniakalnie lubi spacery i wskazuje mi wszystko co się rusza. Inna sprawa ze tak świetnyc zdjęć wiewiórki czy kuny zrobić mi się nie udało.

    Koty ściga, no chyba ze który nie ucieka… Wtedy tylko skowycze ze strachu 😉

    Natomiast wściekle nie lubi wody i gdy zmusimy ją (najczęściej pokonując rzekę w bród) do zamoczenia brzucha jest zła, jeśli musi płynąć to już obraza na całego.

    Pozdrawiam
    Maciej

    1. Halina napisał(a):

      Cieszę się, że Aura weszła w skład wspaniałej rodziny.
      Sądzę, że pies i opiekun (opiekunowie) dużo sobie wzajemnie dają; i w normalnych relacjach nigdy nie jest to jednostronne.
      Każdy zwierzak (tak jak i człowiek) ma swój charakter i określone upodobania. Nasz Fox bardzo lubi, w upalne dni, kąpiele błotne. I wówczas dalszy kierunek wyprawy jest oczywisty – szukanie czystej wody. Czasami udaje mi się histerycznie wrzasnąć „NIE!!!” i go zastopować, ale najczęściej pojawia mi się po fakcie – niezmiernie szczęśliwy i ociekający jakąś mazią 🙂
      Nasz poprzedni pies, jak dogonił kota, to stawał zdumiony i nie wiedział, co dalej robić.
      Miło mi Maćku, że zdjęcia Ci się podobają.
      Życzę Wszystkim wspaniałych wspólnych wędrówek 🙂

  4. krogulec14 napisał(a):

    Mój Fred nie zaznał bezdomności, więc czasami odwala nam takie numery, że…
    (Nie będę pisał jakie żeby znowu ciśnienia sobie nie podnosić)

    1. Halina napisał(a):

      Na szczęście czas koi nerwy 🙂 Nasz poprzedni pies, chowany od szczeniaczka, także nieźle rozrabiał. Czasami z mężem wspominamy różne epizody i się zaśmiewamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares