Przedwiosenny luty

12-14 lutego

Nocami są przymrozki, a w dzień, albo jest pochmurno i coś nieśmiało siąpi, albo zaczyna wyglądać, i to na coraz dłużej, słońce. I wtedy lśnią ptasie piórka. Nawet w mrocznym lesie 🙂

Sikora bogatka

Sikora bogatka czytaj dalej

Zaloty czas zacząć

8 lutego

Jest słoneczny poranek. Idę skrajem klonowej niecki i boru mieszanego. Bogatki radośnie wyśpiewują swoje dźwięczne zwrotki lub zanoszą się terkotem. I nagle coś przerywa tę harmonijną sielankę – słyszę jakieś gulgotanie. Ktoś jest niezadowolony z mojej obecności i daje temu wyraz 🙂

Wiewiórka pospolita

Wiewiórka pospolita czytaj dalej

Pomarańczowe szaleństwo

15 – 21 stycznia

Ciągle odnajduję kolejne gatunki grzybów.

Niektóre są piękne, a zarazem  smakowite. Barwnymi kępami niesamowicie dekorują osłabione pnie drzew liściastych.

Płomiennica zimowa, zimówka aksamitnotrzonowa

Płomiennica zimowa, zimówka aksamitnotrzonowa czytaj dalej

Grzybowe żelki i chrupki

15 – 16 stycznia

Klonowa niecka nasiąkła wilgocią i zakwitła grzybami. Widzę je na pniach i leżących na ziemi kawałkach gałęzi. Same nadrzewniaki! Niektóre z nich, oszałamiająco jaskrawe, pięknie kontrastują z podłożem. I widoczne są z daleka, mimo, że mają 2-3 cm średnicy.

Czarka sp.

Czarka szkarłatna czytaj dalej

Małolaty z szansą

Czternastego stycznia

Po kilku dniach, wilgotnych od kapiącego deszczu, przypomniało  się słońce. I klonowa niecka odzyskała kolory 🙂

klon jesionolistny czytaj dalej

Zadziorny rywal

Drugiego stycznia

Przemieszczam się zarastającą borową drogą. Sennym i pochmurnym popołudniem. I nagle taki widok! Dąb atakujący sosnę! Zadziorny rywal solidnie przyłożył gałęziami gatunkowi rosnącemu obok – porobił zauważalne rany. A przecież mógł skierować konar tylko ździebko w bok; i nie byłoby starcia! Jak na razie nie widać dalszych efektów jego działania, ale zarodniki pasożytniczych grzybów mogły już wniknąć do wnętrza sosnowego pnia i rozpocząć dzieło zniszczenia.

Sosna zwyczajna i dąb szypułkowy

Konkurencja międzygatunkowa u drzew czytaj dalej

Klonowa niecka

Znajduję się w łagodnym obniżeniu terenowym porośniętym klonami jesionolistnymi. Klonowa niecka jest obecnie prawie pozbawiona warstwy runa. Lecz i tak przypomina dżunglę. Leżące lub pochylone pnie, często z białoniebieskimi odrostami i kożuchami mchu, wyglądają egzotycznie oraz barwnie, ale i utrudniają poruszanie się.

Chcę zatrzymać się w tym miejscu i jego otoczeniu na dłużej; rejestrować zmiany zachodzące w kolejnych tygodniach i miesiącach, aż do końca roku.

Pierwszego stycznia

Klon jesionolistny

klon jesionolistny czytaj dalej

Śnieżna zamieć

Śnieżna zamieć w lesie to chyboczące się, w rytm podmuchów wiatru, pnie drzew, kołyszące się korony i tumany śnieżnego puchu; powodującego, że świat się odrealnia i traci ostre kontury. Zjawisko coraz rzadsze, ale nadal występujące; z reguły na przełomie stycznia i lutego. Jeszcze trochę, a będzie egzotyczne 🙁

zamieć śnieżna, śnieżyca czytaj dalej

Koczujące stado

Koczujące stado drobnych ptaków penetrowało brzozowe gałęzie. W grupie, bo więcej oczu szybciej zauważy niebezpieczeństwo. A trzeba przecież skupić się na intensywnym poszukiwaniu jedzenia. Zimujące pająki, owady oraz ich stadia rozwojowe są solidnie zakamuflowane. Powciskane w szczeliny, pod korę. Przykryte woskiem, włoskami (jaja) lub oprzędami, kokonami (larwy, poczwarki). Dzień zaś jest krótki, a zimne noce wymagają dużo paliwa do ogrzania ciała.

Jest więc coś, czy znowu nic?

Raniuszek

Raniuszek czytaj dalej

Wśród liści

Wśród liści, jeszcze niedawno, odnajdywałam grzyby. To były niezaplanowane grzybobrania, takie przy okazji, po kilka sztuk. Do ekspresowego obiadu – jajecznicy. Czasami do posmakowania na masełku. Grzybowe urozmaicenia. Jak chociażby te osobniki o soczystopomarańczowych blaszkach, intensywnie zabarwionych trzonach …

Mleczaj świerkowy

Mleczaj świerkowy czytaj dalej